Biohacking

Co daje morsowanie? Badania naukowe i opinie ekspertów.

CO DAJE MORSOWANIE W ŚWIETLE DONIESIEŃ NAUKOWYCH, OPINII EKSPERTÓW ORAZ DOŚWIADCZEŃ WŁASNYCH AUTORA.

 

Pozwól, że na początku, podzielę się z tobą osobistą motywacją, która skłoniła mnie do codziennego korzystania z tej zacnej praktyki. Otóż moja relacja z morsowaniem sięga  początków najsłynniejszej choroby na świecie, kiedy to natknąłem się na postać Wima Hofa, holenderskiego ekscentryka i wielokrotnego rekordzisty Guinnessa w różnych wariacjach eksponowania ciała na zimno.

Wim, znany w świecie jako Iceman, zachęcił mnie do 10 tygodniowego kursu wprowadzającego do jego metody (1). Jej integralnymi elementami, obok ćwiczeń oddechowych i nastawienia mentalnego, są również zimne prysznice oraz lodowe kąpiele. Regularna praktyka tych ostatnich, poprawiła moją odporność na infekcje, ale przede wszystkim, stała się głównym narzędziem do natychmiastowej redukcji stresu. Stresu, którego miałem wówczas „pod tzw. korek”. Byłem zaskoczony, jak łatwo i natychmiastowo, mogłem zredukować stres, eksponując ciało i umysł, na działanie lodowatej wody. Stres, o którym piszę, objawiał się chronicznym napięciem, zlokalizowanym od brzucha po samą szyję. Tego paskudnego napięcia, nie były jednak w stanie poskromić nawet takie aktywności jak bieganie, zimne prysznice, czy codzienna medytacja. Tak więc, w moim przypadku to właśnie natychmiastowa redukcja stresu, poprawa samopoczucia oraz lepsza jakość snu sprawiły, że morsowanie stało się regularną praktyką nie tylko w okresie zimowym, ale również w tzw. okresach przejściowych.

Dlaczego morsuję również wiosną i jesienią? Otóż zarówno osobiste oświadczenia jak i wyniki badań w tym zakresie dowodzą, że korzystne procesy biochemiczne, zachodzą w naszych organizmach już podczas zanurzenia w wodzie o temperaturze poniżej 15 stopni Celsjusza. Wówczas wystarczy jedynie wydłużyć czas ekspozycji na jej działanie.

To, co znajdziesz w kolejnych artykułach , będzie już esencją informacji, popartych publicznymi wypowiedziami ekspertów oraz wynikami badań klinicznych w zakresie wpływu lodowych kąpieli na zdrowie fizyczne i mentalne. Przytoczę m in. opinie tak znamienitych ekspertów „od zimna” jak Dr. Andrew Huberman ze Stanford Scholl of Medicine, czy Dr. Susanna Solberg z Uniwersytetu w Kopenhadze. Podzielę się również wnioskami, jakie płyną z zaskakująco małej ilości badań klinicznych w omawianym zakresie.

 

#Co daje morsowanie?

DLACZEGO ŚWIAT NAUKI MA (CO DO ZASADY) W POWAŻANIU BADANIE WPŁYWU ZIMNA NA NASZE ZDROWIE FIZYCZNE I MENTALNE?

 

Osobiście jestem zaskoczony, że w obliczu gwałtownie rosnącej popularności tzw. morsowania, którą to paradoksalnie zawdzięczamy pandemii, ilość badań naukowych nad wpływem zimna na nasze zdrowie nadal jest niewielka. Dlaczego tak się dzieje?

Moim zdaniem, przeprowadzanie poważnych badań potwierdzających skuteczność i  bezpieczeństwo dostępnych oraz bezpłatnych technik (jak np. morsowanie), nie tylko co akurat zrozumiałe, nie leży w interesie koncernów farmaceutycznych, ale nierzadko również samych badaczy. Nie jest tajemnicą, że poważne badania na dużych grupach ludzi, wymagają sporych nakładów finansowych, na które nie każdy może sobie pozwolić. Z pewnością może sobie na nie pozwolić wspomniany przemysł farmaceutyczno-medyczny. Takie sponsorowane badania są bardziej atrakcyjnie finansowo, bo naukowcom łatwiej jest „wskoczyć” do badania nad lekiem czy terapią, aniżeli samodzielnie aplikować o duży grant naukowy w celu zbadania czegoś, co nie ma potencjału komercyjnego.

Jako ciekawostkę przytoczę zamieszczony na oficjalnej stronie Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego, artykuł (2) zatytułowany:

Nie jesteś niedźwiedziem polarnym: morsowanie w zimnej wodzie wiąże się z ryzykiem”

W którego treści pojawia się informacja, że „dowody potwierdzające korzyści zdrowotne terapii zimnem są nadal skąpe”. I owszem, zgadam się z autorką artykułu, że ilość dowodów w tym zakresie jest skąpa, jednocześnie nasuwa mi się, takie oto prowokacyjne pytanie… 

Dlaczego środowisku naukowemu oraz dysponentom środków finansowych na programy naukowe nie szczególnie zależy, aby ewidencja naukowa dotycząca morsowania skąpa jednak nie była…?

Tym bardziej w obliczu gwałtownie rosnącej popularności tej poprawiającej jakość życia w kilku różnych obszarach aktywności… W ostatnich latach niektóre kluby morsów o wieloletniej tradycji notowały nawet kilkunastokrotny wzrost członków. Obawiam się, że powyższe uzasadnienie może mieć wiele wspólnego z prawdą. 

 

Chcesz wiedzieć więcej przeczytaj Poza skryptem – blog

Sprawdź nasze profesjonalne wanny do morsownia – Polarne Spa.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *