Podróże

Zagrożenia i ryzyka. Czy morsowanie jest zdrowe?

POGADAJMY O ZAGROŻENIACH I RYZYKACH

 

Pytanie brzmi: czy morsowanie jest zdrowe? Moje doświadczenia na to wskazują, ale chcąc również uczciwie podejść do tematu, nie mogę nie wspomnieć o ryzykach związanych z tą od lat zyskującą na popularności aktywnością. Jak już zapewne zdążyłeś (-aś) wydedukować, jestem ogromnym fanem oraz propagatorem morsowania. Nie zmienia to faktu, że jako osoba lubiąca posiłkować się wiedzą naukową, odczuwam spory niedosyt brakiem solidnych, dobrze przeprowadzonych badań w omawianym zakresie. 

Czy morsowanie jest zdrowe?

Na wstępie pragnę przypomnieć, że wejście do lodowatej wody wiąże się z bardzo silną reakcją stresową na nasz organizm, związaną z wyrzutem dużej ilości katecholamin, które mogą prowadzić do wystąpienia tzw. szoku termicznego. Szokowi takiemu towarzyszą podwyższone rytm serca, ciśnienie krwi oraz przyspieszony oddech. Opisany powyżej mechanizm, może prowadzić do utraty przytomności, zagrażającej życiu arytmii a w skrajnych przypadkach również śmierci.

Jeśli organizm jest w pełni zdrowy, taki wyrzut katecholamin nie powinien stanowić istotnego zagrożenia. Problem polega na tym, że część istniejących chorób, o których istnieniu możemy nie wiedzieć, może ujawnić się dopiero w obliczu nagłego wyrzutu katecholamin do organizmu. Tak może się zadziać w przypadku niektórych chorób neurologicznych jak np. padaczka czy SM, chorób sercowo-naczyniowych jak np. zaburzenia rytmu serca, choroba wieńcowa, miażdżyca, tętniak aorty, uszkodzone zastawki serca czy niewydolność serca.

Warto również wspomnieć, że niektóre z leków spowalniające rytm serca oraz ciśnienie krwi (np. B-blokery), mogą powodować trudności adaptacyjne po wejściu do lodowatej wody. 

Innymi słowy, wymienione powyżej grupy schorzeń mogą ujawnić się dopiero w obliczu zanurzenia w lodowatej wodzie, dlatego tak ważne jest wcześniejsza konsultacja z lekarzem w celu sprawdzenia, czy stan naszego zdrowia nie stanowi zbyt dużego ryzyka. Aby morsowanie nie było igraniem z losem, należy łącznie spełnić poniższe warunki:

  • zgoda lekarza na podjęcie aktywności (przydatne będą podstawowe badania jak EKG, echo serca, pomiar ciśnienia krwi oraz morfologia). Wspomniane badania pomogą wykluczyć wskazane powyżej schorzenia i rozsądnym wydaje się, że zwłaszcza u ludzi po czterdziestym roku życia, powinny być wykonywane regularnie. 
  • Stopniowe hartowanie organizmu przed pierwszym morsowaniem. Czyli przynajmniej 7-dniowy cykl codziennych, zimnych pryszniców, podczas których progresywnie zwiększamy ich długość do około 60-90 sekund (przypominamy, że zimna woda w Polskich kranach zmienia się i ma około 12-17 stopni Celsjusza w okresie letnim oraz 7-11 stopni w okresie zimowym.
  • Pierwsze wejście do wody powinno odbywać się mniej więcej do wysokości brzucha (nie po szyję), by sprawdzić, jak organizm reaguje na zimno.
  • Korzystanie ze sprawdzonych kąpielisk o równym dnie i przewidywalnej głębokości (na nierównym dnie łatwo skręcić kostkę, czego autor doświadczył osobiście). 
  • Morsowanie wyłącznie w asyście drugiego człowieka, który w razie zasłabnięcia będzie miał dostatecznie dużo siły, aby wyciągnąć nas z wody i w razie konieczności sprowadzić pomoc medyczną.

Nie zapominajmy również o hipotermii, czyli, niekorzystnym dla zdrowia, a czasem również życia, obniżeniu temperatury wewnętrznej ciała. Ryzyko hipotermii wzrasta po wyjściu z wody, dlatego natychmiast po jej opuszczeniu należy porządnie się ubrać! Kto morsował, ten wie, że uczucie zimna oraz drżenie mięśni, zwykle nasilają się dopiero po wyjściu z wody.  Pamiętajmy, że woda wychładza nasz organizm ponad 20-krotnie szybciej niż powietrze o tej samej temperaturze!

Warto wspomnieć o potencjalnym ryzyku, jakie morsowanie może mieć na zdrowie kobiet w ciąży oraz ich nienarodzonych dzieci. Tu zwyczajnie brakuje jakichkolwiek danych nt. bezpieczeństwa. A przynajmniej nigdzie takich nie znalazłem.  Wychodzę zatem z założenia, że morsowanie w ciąży należy uznać za rodzaj eksperymentu, w którym stawką może być zdrowie mamy, oraz jej dziecka. Ostatecznie to lekarz prowadzący ciążę powinien wypowiedzieć się na ten temat.

Wracając do ewidencji naukowej. Otóż istnieją bardzo skąpe dane, sugerujące, że długotrwała oraz regularna ekspozycja na zimno u dobrze zaadoptowanych pływaków zimowych (winter swimmers), może mieć negatywne następstwa kardiologiczne (11). Ten pojedynczy, słabo zwalidowany argument ochoczo przywołuje w swoim artykule oficjalna strona Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego, niemal równoważąc go z serią doniesień nt. korzystnego wpływu morsowania na nasze zdrowie, których to badań jest przecież znacznie więcej (12). Warto jednak wyjaśnić, że wyniki wspomnianego badania odnoszą się do poniższych okoliczności:

    • zawodowych pływaków morskich, którzy byli w stanie przepłynąć  w zimnej wodzie minimum 500m,
    • wykazano podniesiony poziom troponiny I (czyli substancji, której podwyższony poziom towarzyszy uszkodzeniu mięśnia sercowego). Jednocześnie wg. innych doniesień naukowych troponina wzrasta również u sportowców po intensywnym wysiłku fizycznym,
    • przeprowadzone zostało na bardzo małej grupie pływaków (8 osób),
    • nie uwzględniało w nim okazjonalnych amatorów zimnych kąpieli, którzy stanowią zdecydowaną większość populacji tzw. morsów!

Wniosek autorów powyższego badania jest następujący: Przyszłe badania powinny wyjaśnić, czy  uwalnianie troponin sercowych podczas CWS (zanurzenie ciała w zimnej wodzie), można powiązać z występowaniem arytmii, większym ryzykiem sercowo-naczyniowym lub prawdopodobieństwem przypadkowej niewydolności serca. Co ciekawe, od publikacji badania minęła już prawie dekada, a solidnych badań potwierdzających ich tezę nie udało się nam do tej pory odnaleźć.

Podsumowując, pamiętajmy, że człowiek współczesny (a raczej nowoczesny), co do zasady odzwyczaił się od skrajnie niskich temperatur. Ponowne przygotowanie organizmu do zimna wymaga zatem od nas odrobiny czasu i rozwagi. 

Czy morsowanie jest zdrowe?. Naszym zdaniem tak, ale należy się do niego odpowiednio przygotować. Jeśli chcesz odnieść maksimum korzyści oraz frajdy z tej zacnej rutyny, zapoznaj się z kolejnym rozdziałem oraz naszymi baliami/wannami do morsowania:

Polarne Spa – wanny do morsowania.

Jak się przygotować do morsowania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *